Schronisko- miejsce, w którym psy mogą godnie żyć i umierać w spokoju

Schronisko to azyl dla biednych, porzuconych psiaków. Bez niego wiele z nich zginęłoby z głodu lub wyniku chorób. Jednak tego typu placówki nie mają wystarczająco miejsca, by pomóc wszystkim czworonogom.

Z jakimi problemami borykają się schroniska?

Największym z nich jest oczywiście brak wystarczających środków finansowych. Pracownicy nie nadążają z kupowaniem jedzenia, leków i opatrunków, tak wiele mają podopiecznych. Brakuje także rąk do pracy, gdyż etat w schronisku bardziej przypomina wolontariat niż zajęcie zarobkowe. Psiaki mają też ciasne kojce i narzekają na przepełnienie. Jednak z tym faktem nie wiele da się zrobić. Problem przepełnienia mogłaby rozwiązać sprzedaż psów przynajmniej tych w miarę na chodzie, jednak status prawny schroniska stanowczo tego zabrania.

W jaki sposób pracownicy schroniska znajdują psom nowy dom?

Ze względu, iż sprzedaż psów nie wchodzi w grę, wolontariusze namawiają znajomych, przyjaciół i kolegów z pracy czy uczelni, by bezinteresownie zaadaptowali czworonoga. Gdy ich wysiłki nie przynoszą efektów, pozostaje świat wirtualny. W internecie jest większa szansa, że wpis oddam szczeniaki komuś zaufanemu, zostanie w ogóle zauważony. Dlatego też komunikat ten najlepiej umieścić w mediach społecznościowych. W ostateczności odzew o treści oddam szczeniaki- można porozklejać na słupach w postaci kolorowych plakatów. Może trochę nachalna perswazja graficzna, pomoże, choć garstce zwierzaków znaleźć nowych, godnych zaufania właścicieli.

Co w przypadku gdy kampania społeczna nie pomoże?

Wtedy zostają dwa wyjścia. Pierwsze to zamknięcie schroniska. W końcu dotacje państwowe kiedyś się kończą, a podrzutków nie ubywa. Drugi jeszcze mniej humanitarny to uśpienie części najbardziej schorowanych zwierzaków. Przynajmniej tak będzie można skrócić ich cierpienia. Przy okazji zrobi się miejsce dla nowych lokatorów. Może pod względem obyczajowym to okrutne, ale czasem nie ma lepszego wyjścia.

Która z ras jest najbardziej narażona na uśpienie?

Najsmutniejszy los dotyka najczęściej mieszańce i podstarzałe psy myśliwskie. Wyeksploatowany myśliwski pies przestaje być chlubą, a staje się ciężarem Dlatego też najłatwiej podrzucić go do przytuliska.. Nie jest tajemnicą, że stary myśliwski pies z czasem ślepnie, traci węch i orientację, toteż złapanie potencjalnej ofiary staje się dla niego misją niemożliwą. Kundelki natomiast cierpią przez to, iż są za mało rasowe. Gdy stają się zbędne i niepasujące do otoczenia swojego pana, natychmiast lądują w przytułku. Gdy do tego dochodzi zły stan zdrowia- przepis na przymusowe uśmiercenie niemal gotowy.