Proces powstawania wiaty przystankowej

Wybudowanie jednej wiaty autobusowej wymaga wiele cierpliwości. Postawienie bowiem tak niewielkiej, mało wymagającej konstrukcji musi być poprzedzone zdobyciem 24 pozwoleń i przynajmniej sześcioma miesiącami przygotowań. Jest to dosyć zaskakujące jeżeli przyrówna się to do wybudowania domu, na który w niektórych sytuacjach można zdobyć pozwolenie w przeciągu 30 dni.

Najpierw przygotowanie

Wszystko rozpoczyna się oczywiście od złożenia odpowiedniego wniosku wraz z wszelkimi niezbędnymi załącznikami w prawidłowo wybranym urzędzie. Następnie pracownicy firmy budowlanej robią zdjęcia miejsca, w którym ma być postawiona wiata przystankowa. Wizualizacja wiaty przystankowej to kolejny krok, który pozwala ustalić, jak konstrukcja będzie wyglądała w danym miejscu.

Wizualizacja tworzona jest równocześnie z podkładem geodezyjnym oraz sprawdzeniem, czy w miejscu przystanku nie ma w podłożu prowadzonych żadnych instalacji. Kolejnym etapem jest przekazanie projektu do zatwierdzenia przez ZTM.

Kolejne instytucje, które muszą udzielić zgód to:

Zarząd Dróg Miejskich
Zakład Obsługi Systemu Monitoringu
Zakład Uzgodnień Dokumentacji

Czy to wszystko?

Nie. Następne jest uzyskanie zgody na zbrojenie terenu pod wiaty autobusowe, a później jednokreskowego schematu zasilania od ZDM. Po tych etapach rozpoczyna się okres projektowania ruchu wokół wiaty i prac przyłączeniowych do prądu.

Aby rozpocząć budowę ZDM musi wydać jeszcze zgodę na zajęcie pasa ruchu – chodnika i fragmentu jezdni. Następnie pozostaje już tylko zgoda na przyklejanie w wiacie reklam.

Stawianie wiaty
Proces przygotowawczy może trwać nawet około 500-600 dni, co oznacza, że proces trwający pół roku to taki, w którym urzędnicy działają sprawnie i nie robią niepotrzebnych przestojów. W każdym razie po sprostaniu wszelkim formalnością i w obliczu posiadania wszelkich potrzebnych materiałów i maszyn można rozpocząć budowę, która trwa… całe dwa dni.

W dosyć płytkim wykopie umieszcza się płyty betonowe, na których montuje się wiatę. Kolejne trzy dni zajmuje elektrykom podłączenie prądu. Po zakończeniu tych prac następuje doprowadzenie okolicy do porządku i badanie gęstości gruntu. Po tym etapie z wiaty można korzystać, a ludzie wreszcie mają miejsce, gdzie można schronić się podczas brzydkiej pogody i poczuć się chociaż odrobinę bardziej komfortowo.